Noworoczne postanowienie kontra codzienny sprawdzian

by Maciej Banach

Przypomnij sobie czasy, kiedy chodziłeś do szkoły. Czy wiedząc tydzień wcześniej o sprawdzianie, od razu zaczynałeś się uczyć? Każdy sprawdzian łączy się ze stresem, to nic przyjemnego. Jest wiele przyjemniejszych lub łatwiejszych rzeczy niż nauka. Niezbyt przyjemne sprawy odwlekamy na później. „W końcu pozostał jeszcze tydzień”.

Pamiętasz, ile razy w ciągu tygodnia przed sprawdzianem wracałeś do niego myślami? Ile razy zadręczałeś się, zanim zacząłeś się uczyć? Przyznam, że sam nie zastanawiałem się nigdy nad tym, jak wiele czasu pochłania tłumaczenie się przed samym sobą. Nie sądziłem, że tracę tak dużo czasu, dręcząc się przyszłością, zamiast skupić się na tym, co mogę zrobić teraz.

Jeśli mając tydzień, odwlekasz działanie na ostatnią chwilę, pomyśl, jak to się ma do Twoich postanowieniach noworocznych. Gdyby nie te sprawdziany, dziesiątki ocen, które dostawałeś w ciągu roku, czy sam zmotywowałbyś się do nauki?

Jeśli faktycznie myślisz o realizacji postanowień noworocznych, każdego dnia odpowiedz sobie na pytanie: „Co dzisiaj zrobiłem, aby osiągnąć cel?”. Jeśli chcesz osiągnąć cokolwiek w tym roku, zacznij od dziś. Już jutro wieczorem czeka Cię kolejny sprawdzian.