Modelowanie biznesu

by Maciej Banach

Gdybyś nie miał pilota do telewizora, znacznie rzadziej zmieniałbyś programy. Gdyby nie przycisk na kierownicy, nie szukałbyś innej stacji radiowej w momencie rozpoczęcia bloku reklamowego, etc. Dzięki twoim wspaniałym znajomym masz coraz więcej informacji o nowych fascynujących produktach. Twoje otoczenie, media, w tym  internet to główne źródła kreowania twoich potrzeb.

Modelowanie biznesu jest procesem dynamicznym. Jedynym rozwiązaniem, które wydaje się dzisiaj zasadne jest uruchomienie stałego procesu wdrażania zmian w organizacji (czytaj: modelu biznesowym). Jako konsumenci, z  każdym rokiem coraz szybciej podejmujemy decyzje. Coraz szybciej decydujemy, co nam odpowiada i do jakiego momentu. Przyspieszenie rośnie dzięki coraz większemu dostępowi do informacji oraz nowym technologiom.

Z punktu widzenia modelowania biznesu sens ma obecnie stały i systematyczny proces poszukiwania wspólnego mianownika. Wspólnego mianownika dla perspektywy, z jakiej twój potencjalny klient oceni twój produkt. Wspólnego mianownika dla powodów, które skłonią twojego potencjalnego klienta, aby podzielił się dobrodziejstwem jakie daje mu ten produkt ze swoim otoczeniem. Powodów, dla których miałby o nim opowiadać. Podkreślenia wymaga słowo proces, bowiem to, co akceptują dzisiaj Twoi klienci to już historia.

O ile zatem myślisz o modelowaniu biznesu, już na wstępie miej w swoim rękawie odpowiednią ilość asów. Jest więcej niż pewne, że jest już ktoś, kto myśli jak przebić asa, którego wyłożyłeś na stół.

Ciekawe przemyślenia na temat procesu tworzenia modeli biznesowych znajdziesz w książce: „Tworzenie modeli biznesowych” Alexandra Osterwaldera i Yvesa Pidneura. Polecam tą książkę, zarówno z uwagi na nowatorską formę prezentacji zawartych w niej pomysłów jaki i sposób w jaki powstała.