Giną papierowe wydania gazet

by Maciej Banach

Giną papierowe wydania gazet.

Pamiętam jeszcze, jak za czasów komuny stałem kilka godzin na mrozie, aby kupić w kiosku świąteczną gazetę. Może to dlatego lubię zapach farby drukarskiej, szelest papierowych stron. Dlatego zwróciłem uwagę na wiadomość, która pojawiła się w jednym z dzienników telewizyjnych.

Po 80 latach „Newsweek” kończy swoje wydanie papierowe. Można będzie go przeczytać już tylko w wersji elektronicznej lub przyjechać do Polski i przeczytać papierowe wydanie w naszym języku! Poważnie, to żaden żart – wydanie papierowe będzie można nabyć jedynie w Polsce. Wow, czy jesteśmy w tej Polsce tacy zacofani? Otóż, nic z tego!

Jeśli jesteś amatorem papierowych wydań dzienników, mam dla Ciebie złą wiadomość. Nawet w Polsce przechodzą one już do historii. W naszym kraju z roku na rok spadają nakłady papierowych wydań dzienników. W 2012 roku wszystkie czołowe tytuły traciły ponad kilkanaście procent w kategorii liczby sprzedanych egzemplarzy w porównaniu z latami ubiegłymi.

„Newsweek” jest tygodnikiem i jego sprzedaż wzrosła, może temu jedynie zawdzięcza przedłużenie papierowego żywota w Polsce. Na jak długo?

Giną papierowe wydania słynnych dzienników „New York Times” oraz „Financial Times”. Świat zmienia się coraz szybciej. Coś się kończy, coś się zaczyna. Umarł król, niech żyje król.

Z drugiej strony, od dwóch lat nie nie rozstaję się z moim tabletem. Mam natychmiast wszelkie informacje, których potrzebuję. Nie czekam już kilku dni na periodyk, który zamówiłem w Stanach. Nie muszę obawiać się, że znowu listonosz wepchnie go tak do skrzynki, że będę musiał ją rozcinać przecinakiem (serio, miałem taki przypadek).

Obecnie mniej wydaję na gazety. Żona nie goni mnie już za sterty walające się po domu. Co najważniejsze, mam wszystko przy sobie. Uwielbiam mieć wszystko przy sobie. Setki tytułów, autorów, tematów. Rewelacja. Z sentymentu pewnie kupię sobie kilka wydań papierowych, aby pokazać kiedyś wnukom, jak wyglądały. Może sam zacznę wydawać papierową gazetę?

Dlaczego jednak o tym piszę?

Piszę o tym, bo to, co się dzieje z papierowymi gazetami, będzie się działo z setkami firm, które nie zauważą w porę zmian. Z setkami firm, które nie zdążą wykorzystać szansy, jaką dają im zmiany w zachowaniach konsumentów albo co gorsza – zlekceważą te zmiany. To, że nie korzystasz jeszcze z tabletu ani smartfona nie oznacza, że Twoi klienci też z niego nie korzystają.

Czy zastanawiałeś się już nad tym, jak te zmiany mają się do Twojego biznesu? Są dla Ciebie szansą czy zagrożeniem?